Dr Max Gerson cierpiał za młodu na niezwykle uporczywe migreny. Po jakimś czasie doszedł do wniosku, że złe samopoczucie ma swoje źródło w toksynach, które wnikają do ludzkiego ciała. Opracował plan żywieniowy, który pomógł zwalczyć wszelkie dolegliwości, wzmacniając tym samym odporność całego organizmu.
Droga do oczyszczenia wiedzie zatem przez warzywa, owoce i świeżo wyciśnięte z nich soki. Kierując się zaleceniami Gersona, staramy się unikać soli, tłuszczu, produktów konserwowanych oraz wędzonych.
Jak miałby wyglądać jadłospis, oparty na diecie Gersona? Przez pierwsze trzy miesiące żywimy się tylko i wyłącznie owocowo-warzywną mieszanką. Sporadycznie można sięgnąć po żytni chleb i płatki owsiane. Soli kategorycznie pozbywamy się z diety. W ten sposób nie tylko dostarczymy organizmowi całą masę minerałów, enzymów, bioaktywnych związków i witamin, ale również przejdziemy specyficzny detoks.
Kiedy okres trzech miesięcy się skończy, powinniśmy powoli przerzucać się na inne rodzaje pokarmu. Dietę wzbogacamy o chudy nabiał oraz jogurty z naturalnymi kulturami bakterii. Cały czas dbamy o to, żeby ograniczać ilość spożywanego sodu, a maksymalizować potas. Przy okazji musimy przyzwyczaić się do niewielkich posiłków, ale za to spożywanych z większą częstotliwością.
Dieta Gersona może okazać się zbawienna dla osób dotkniętych chorobami cywilizacyjnymi, bądź nowotworami. Niemniej wiąże się ona z mnóstwem wyrzeczeń i starannością w układaniu jadłospisu. Niewskazane jest przechodzenie jej na własną rękę, gdyż nieopatrznie możemy sobie jeszcze bardziej zaszkodzić, aniżeli pomóc. Asysta doświadczonego lekarza będzie nieodzowna. Do tego trzeba mieć na uwadze dość wysokie koszty związane z pozyskiwaniem świeżych soków i ekologicznych produktów.
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy