Człowiek dokonał ogromnych postępów w dziedzinie kulinarnej sztuki. Potrawy, przepisy, wykwintne dania, wszystko dopracowanie w najmniejszym stopniu, by cieszyć wybredne kubeczki smakowe. Lubimy umilać sobie czas i osładzać życie, czego dowodem są lody, czekolady, ciasta albo i guma do żucia. Pośród nich znajdziemy jeszcze jedną słodycz. Galaretkę.
Oczywistą rzeczą jest, że musiała ona przejść długą drogę zanim przyjęła charakterystyczny dziś wygląd i smak. Historia galaretki rozpoczyna się w 1685 roku, kiedy to odkryto, iż zwierzęce skóry i kości, pod wpływem gotowania, ulegają interesującemu procesowi. Przybierają postać, która po dodaniu odpowiedniej ilości wody, staje się żelem. Tak więc wynaleziono żelatynę, której produkcja ruszyła najpierw w Holandii, w ślady Holandii zaś poszła Anglia, aż wreszcie, całą sprawą zainteresowały się Stany Zjednoczone.
Technologia pozyskiwania żelatyny rozwijała się w najlepsze, jednak wciąż nie dochodziło do wariacji, mających na celu nadanie jej nowego smaku czy koloru. Prób takich podjął się Peter Cooper i choć rezultaty jego pracy nie były satysfakcjonujące, dzieła dokończył Pearle B. Wait. Przedsiębiorca z Le-Roy wpadł na pomysł połączenia żelatyny z owocową herbatką. W ten sposób narodził się pierwszy deser, który nazwany został „Jell-O“.
Mimo tego, iż dzisiaj nie wyobrażamy sobie kulinariów bez obecności tego deseru, w 1845 roku, przyszłość galaretki była zbyt zamglona i niepewna. Wait nie zamierzał ryzykować ewentualnego niepowodzenia, tak więc „Jell-O“ został sprzedany za jedyne 450 dolarów.
Obecnie, galaretkę znaleźć możemy na półkach wszystkich dostępnych sklepów i marketów. Wybierać możemy pośród dziesiątków smaków i kolorów, które możemy łączyć, w poszukiwaniu unikatowych kulinarnych wrażeń. Torty, desery i ciasta, galaretka często pełni rolę niezastąpionego dodatku.
Smacznego zatem!
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy