Dieta chronometryczna to dość ciekawy zbiór gastronomicznych nakazów i zakazów, który od jakiegoś czasu wzbudza coraz większe zainteresowanie. Fenomen chronometrycznej diety polega bowiem nie na wyczerpujących ćwiczeniach, czy skrajnej głodówce. Na czym zatem? Dowiemy się. Z czasem.
Podczas trwania chronometrycznej diety możemy właściwie jeść wszystko na co mamy ochotę. Najbardziej istotne jest to, aby dany produkt spożyć o odpowiedniej godzinie. Dzięki temu będziemy w stanie zrzucić do trzech kilogramów w ciągu miesiąca.
Cała magia polega zatem na dostosowaniu się do wewnętrznego zegara. Wsłuchując się w grafik do naszego organizmu zminimalizujemy liczbę przyjmowanych kalorii i doprowadzimy spadku wagi. Spadek może dla niektórych okazać się nieco powolny, jednak trzeba czasem wykazać się pewną dozą cierpliwości.
Ustaliśmy już, że nie ważny jest sam produkt, a pora w jakiej zdecydujemy się na jego spałaszowanie. Dlatego właśnie musimy zapamiętać, że spalaniu kalorii przysłużą się godzinny wczesnego poranka, a wieczór zainicjuje funkcje magazynujące. Spore znaczenie ma tutaj godzina 14.00 – do tego czasu dobrze jest zjeść około 70% zaplanowanych kalorii. Wieczorem zajmujemy się pozostałymi 30%.
Tak więc tłuste mięsa, wędliny i pieczywo dobrze zjeść w godzinach od 7.00 do 10.00. Do południa możemy cieszyć się smakiem wysokokalorycznych i suszonych owoców (banany, rodzynki, winogrona). Ryż, kasze, makarony i płatki dobrze zjeść do godziny 16.00. 17.00 to dobry czas na deser w formie truskawek, arbuzów, moreli, jabłek oraz gruszek. Jeśli lubimy ryby, jaja i inne produkty mleczne, te możemy swobodnie spożywać między 9.00 a 22.00. Należy również zapamiętać, żeby buraki i rośliny strączkowe zjadać między 12.00 a 15.00.
Istotne jest również, żeby trzymać się ściśle swojego dietetycznego grafiku i nie pomijać żadnego posiłku.
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy