Święta są okresem, w którym puszczają nasze kulinarne hamulce, my zaś dopiero później zdajemy sobie sprawę, że gastronomiczne szaleństwo zwiększyło nieco nasz obwód w pasie. Najgorsze jest to, iż zabawa sylwestrowa lada dzień, a my chcielibyśmy się pochwalić jak najwyższą formą. Są sposoby, które mogą podać nam w takiej sytuacji rękę, jednak pamiętać trzeba, iż przedstawione metody(mimo efektywności) nie powinny być często stosowane. Niemniej raz do roku, można się zastosować do kilku rad, które uporają się z po-świąteczną sylwetką.
Chętni zatem mają możliwość sięgnąć po dietę amerykańską, która trwać będzie pięć dni. 10.00 – witamy dzień filiżanką czarnej kawy. Cukier w tym przypadku jest niewskazany. Do tego dołączyć można trójkącik topionego serka. Dwie godziny później możemy pozwolić sobie na jajko z pomidorem. Oczywiście sól, podobnie jak cukier, jest niemile widziana. Duże jabłko spożyjemy w okolicach godziny 14.00, o 16.00 natomiast zajadamy się chudym twarożkiem wzbogaconym kawałkami papryki. Dzień kończymy kolacją w postaci kieliszka czerwonego wina. Przez cały czas wypijamy słuszne ilości wody mineralnej, jednak zwracamy uwagę na to, by sięgać po nią dopiero 20 min. Po każdym posiłku.
W Sieci znajdziemy wiele różnych cudownych diet, które w kilka dni doprowadzą naszą wagę do miarowej równowagi. Jednak jest to temat, z jakim nie powinniśmy igrać, a podobne działania przeznaczone są dla zdrowych osób. Karmiące lub ciężarne kobiety czy nastolatki powinny zrezygnować z powyższych praktyk. Poza tym ważkim problemem jest efekt jo-jo, który skrupulatnie ukarać może powrót do złych kulinarnych nawyków.
Nastawy się zatem na działanie długofalowe, zmieniając dotychczasowe menu, wyrzekając się cukrów i nadmiernie tłustych potraw, przyjaźniąc się z warzywami i owocami, podarowując sobie przy tym dawkę zbawiennego ruchu. Wtedy kilkudniowa odchudzająca dieta stanie się jedynie mglistym wspomnieniem.
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy