Wydawać by się mogło, że guma do żucia jest wynalazkiem współczesnym i jak najbardziej przystającym do naszych czasów. Wszak smakołyk ten jeszcze niedawno był niezwykle popularny wśród PRL-owskiej młodzieży, ciesząc ukrytymi w opakowaniu naklejkami czy historyjkami. Obecnie, gumy do żucia towarzyszą nam na każdym kroku, a półki przy sklepowych kasach wypełnione są tymi z cukrem, bez cukru, owocowymi. albo o posmaku mięty. Gum przeróżnych jest mrowie i zatrzęsienie. Tymczasem, jak się okazuje nie jest to wcale wytwór współczesności, a fenomen gum do żucia znany był już w starożytnej Grecji. Po kolei zatem.
Pierwowzorem gumy do żucia była zaś zwyczajna żywica ze zwyczajnego soczystego drzewa. Onegdaj był to surowiec cieszący się dość sporą popularnością, a samą żywicę żuto dla przyjemności i zabicia wolnego czasu, a czasem też ze względów zdrowotnych i higienicznych. Taka bowiem guma doskonale nadawała się do czyszczenia zębów, oprócz tego zaś, co istotne, służyła jako jedna z metod odświeżania oddechu.
Wiele z pierwotnych ludów, chętnie raczyło się żywicą z drzewa mastyksowego, sapodilli czy świerkowego. Jednakże do popularyzacji gumy, przyczynili się, jak to często w historii bywa, Amerykanie. Pierwsi osadnicy dosć prędko przejęli zwyczaj żucia od Indian, uznając to najwyraźniej za dość pasjonujące zajęcie. Prawdziwe gumowe uderzenie nastąpiło w 1848 roku, kiedy John B. Curtis podjął się masowej produkcji wzmiankowanego smakołyku. Najpierw nieśmiało, korzystając z żywicy płynącej w żyłach świerka, potem zaś trafiając w dziesiątkę aromatyzowaną gumą z parafiny.
Na sukces gumy do żucia przyczynił się Thomas Adams, który opatentował pierwszą maszynę do jej wyrobu. John Colgan sprawił, że guma dłużej mogła utrzymać swój smak, a kilka lat później, za poprawianie receptury wziął się niejaki Walter Diemer. Ten ostatni, kierując się niezwykłym instynktem i nadzwyczajnym przeczuciem, uczynił ze zwykłej gumy, gumę balonową.
Tak przygotowana balonowa guma do żucia nie miała innego wyjścia, jak rozpocząć karierę w całej Europie. Jak widzimy, kariera ta przebiega bez większych zakłóceń, a balonowy smakołyk po dziś i bawi, i cieszy.
Wstaw na stronę:
Nie ma komentarzy